• Kosz na repertuar

    Pamięć ożywia. Jest jak projektor dla kliszy wspomnień. Wywołuje obrazy. Opisuje je słowami, a słowa natchnione oddechem i z bijącym sercem dźwięku wprawiają ciało w ruch. Ruch maluje pędzlem zaciśniętym w ruchomej dłoni obraz na podstawie inspiracji ze wspomnień. Tak historia buduje kolejną historię. A wyfotoszopowana inną świadomością- zupełnie nową,… Listen ⇢

  • Jak w ładzie, tak i w zadzie

    Gdy ego pęcznieje od nasiąknięcia pozornymi dobrami, pęka i się rozlewa. Jest jak wrzód, a próba ratowania na siłę powoduje dalsze komplikacje zdrowotne. I zamiast w myśl zasady: przewróciło się, niech leży; na siłę podnosi się trupa, to może powstać z tego tylko i wyłącznie gnijące zombie. I tak, skądinąd,… Listen ⇢

  • Sen o bańce mydlanej

    Bo jesteśmy tu na chwilę. Jak bańka mydlana, co z mieszaniny płynów, w sile podmuchu rodzi się z otworu. Leci, lśni, zachwyca. I pęka. Pęka rozpraszając się na mikro krople. Zmienia swoją postać. Bo energia nie ginie, tylko zmienia swoją postać (pomijając zjawisko anihilacji, ale to już  prosektorium matrixu). Bańka… Listen ⇢

  • Droga na skróty, czyli jak uwalić sobie buty

    Każda baśń, każda historia z happy endem umiejscowiona jest na jakimś mniejszym lub większym zapośladku. Niby deptanie po śladku, ale jednak odkrywanie na nowo. I to nie koła… Bardziej dróg i połowicznie przetrawionych oddechów. Bo z każdym oddechem da się zbudować kolejne słowo. A od słowa do słowa powstaje nowa… Listen ⇢

  • Koktajl z młotkiem chowaj

    Pewność niepewności tworzy zwarcia o różnym natężeniu. Można początki zbiorowej histerii datować na lockdown, wybory czy inne zewnętrzne potwory. Czas jest tutaj najmniej istotny, o ile w ogóle ma znaczenie. W każdym razie zauważalne staje się nasilenie pewnych zachowań. I- szczęśliwie- równoważący je tumiwisizm. Ekrany, natłok informacji, hałas, szum komunikacyjny…… Listen ⇢

  • Dmuchanie w popioły

    Mówią, że powstajemy z prochu, choć plemniki i komórki jajowe proch co najwyżej gabarytem przypominają. Nie zapominając o ładunkach genetycznych. Powiedzmy, że w warunkach naturalnych ten wystrzał trzeba zarejestrować, więc teoria z prochem aż tak bardzo z rzeczywistością się nie mija, jakby się wydawało przy pierwszym słyszeniu. Ale już w… Listen ⇢

  • Per de-fek(a)cja

    Perfekcja ma specyficzne środowisko. Zamknięte, ale nie hermetycznie, choć ujście zazwyczaj jest poważnie zaciśnięte przez pierścieniowate mięśnie zwieraczy. Perfekcja wymusza użycie siły, przede wszystkim woli. A na pewno nieco niższej wibracji. Środowisko perfekcji jest ciasne, bez możliwości ruchu innego, aniżeli obowiązująca aktualnie perystaltyka. Bez dopływu świeżych powiewów i nawiewów, co… Listen ⇢

  • O nośności wdzięczności

    Gdy melodia wdzięczności wybrzmiewa na pięciolinii życia (a technicznie nieskończoności linii, równoległych), świat pokrywa się kolorowym pyłem skruszonych chwil. Wypełnia nieprzesłodzonym aromatem z owocowymi nutami zapach poranka. Otula ciepłym kocem z utkanych słów skostniałe członki. Nie trzeba jej tworzyć. Nie trzeba jej szukać. Trzeba ją tylko dostrzec. Bo świat jest… Listen ⇢

  • Gdzie są rogi? Patrz pod nogi…

    Ten, który w legendach unosi ciśnienie życiodajnego płynu do parametrów niebezpiecznych, psując jego skład chemiczny, gnieździ się gdzieś w elementach konstrukcji gniazd lęgowych. Nie dla niego funkcjonalność inkubatora ptaszków. Nie. Diabeł lubi grzebać między martwymi i wprowadzać tam robactwo. Przyjęło się, że wszelkie prace prowadzi się od ogółu, do szczegółu.… Listen ⇢

Ananas w próżni życia

Nic do zasłonięcia, coś do ukrycia. Radość (po prostu) bycia.